Jednym z patronów naszego kościoła jest

św. Brat Albert Chmielowski


Św. Brat Albert - żywot swietego

Relacja z uroczystości intronizacji relikwii
    św. Brata Alberta


Powrót do strony głównej



św. Brat Albert Chmielowski



Brat Albert Chmielowski to jedyny do tej pory święty, w gronie artystów polskich i patron twórców. 17 czerwca jest jego liturgiczne wspomnienie. Brat Albert Chmielowski Adam Hilary Bernard, święty żył w latach 1845-1916, był zakonnikiem, malarzem.

Brat Albert został beatyfikowany przez Jana Pawła II w 1983r podczas mszy na krakowskich Błoniach, a kanonizowany w 1989r. w Rzymie.

Powstaniec


W latach 1857-1858 był w korpusie kadetów w Petersburgu. Brał udział w powstaniu styczniowym, w którym został ranny i stracił nogę. Zagrożony zesłaniem na Sybir jako były powstaniec, wyjechał do Paryża. Otrzymuje też w tym okresie trochę pieniędzy, za które kupuje protezę. W Paryżu chciał studiować malarstwo, ale nie miał jeszcze matury, więc musiał wrócić do Warszawy, gdzie próbował uzupełnić edukację.

Malarz

Podjął studia w warszawskiej Klasie Rysunkowej, nawiązał też kontakt z pracownią malarską Wojciecha Gersona. Jednakże jego artystycznym aspiracjom sprzeciwiła się rada opiekuńcza, od której był uzależniony. Przerwał naukę i wyjechał na studia politechniczne do Gandawy. Chmielowski po roku, więc wraca do Warszawy, gdzie po wielu zabiegach udaje mu się uzyskać prywatne stypendium od Włodzimierza Dzieduszyckiego na studiowanie malarstwa w Monachium- pojechał tam jesienią 1869r. Tam zaprzyjaźnił się ze sztabem ówczesnych wybitnych malarzy polskich, do których należeli między innymi: Leon Wyczółkowski, Józef Chełmoński, Maksymilian Gierymski, Stanisław Witkiewicz, Józef Brandt, którzy wysoko oceniali malarstwo Adama Chmielowskiego. Był on jednym z prekursorów polskiego impresjonizmu, osadzającego wyrażalność obrazu na kolorycie.

 

Po śmierci zaprzyjaźnionego z nim M. Gierymskiego 1874 wrócił do Polski, myśląc o karierze malarza. Nawiązuje wiele nowych znajomości, m.in. z Heleną Modrzejewską, która pełni rolę mecenasa dla wielu artystów. Wystawia w tym czasie swoje obrazy i niektóre z nich udaje mu się sprzedać. Jednocześnie jednak cierpi na zmienność nastrojów, melancholię, wiele swoich obrazów niszczy, przemalowuje - często rano nie podoba mu się to, co stworzył poprzedniego dnia. W twórczości stawiał sobie najwyższe wymagania, malował mało i nie kończył obrazów. Był zwolennikiem symbolicznego i nastrojowego malarstwa A. Böcklina. Uważał sztukę za środek przekazu myśli; cenił symbolizm, ale odrzucał malarstwo realistyczne i historyczne. W wypowiedziach teoretycznych (artykuł O istocie sztuki 1876) zapowiadał modernizm. Podejmował gł. tematy religijno-symboliczne. Był słabym rysownikiem i wybitnym kolorystą. Malował także realistyczne obrazy (pejzaż Wieś Zawale 1883) i portrety. Malarstwo Chmielowskiego cechuje prostota środków, naturalność, skromność i liryczna nastrojowość, a z czasem nastrój mistycyzmu. Jego nieukończony Ecce Homo (1881- przed 1904) jest jednym z najgłębiej odczutych obrazów religijnych najgłębiej polskim malarstwie. Inne znane obrazy: Ogród miłości (1876), Szara godzina (1880), Cmentarz (1883).

 

Zakonnik

W latach 1880-1881 w nowicjacie jezuitów. W 1884 z nakazu władz carskich opuścił zabór rosyjski i przeniósł się do Krakowa. W 1887 przywdział habit tercjarza franciszkańskiego. Po wstąpieniu do zakonu traktował malarstwo coraz bardziej dorywczo i zarobkowo. Przejęty ideami św. Franciszka i służby narodowej pojmowanej jako praca na rzecz najuboższych 1888 złożył śluby zakonne, przyjął imię brata Alberta i założył Zgromadzenie Braci Albertynów Trzeciego Zakonu Świętego Franciszka Posługujących Ubogim. W 1891 założył Zgromadzenie Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim. Prowadził w Krakowie przytułek, w którym mieszkał razem z biedakami, starcami, bezdomnymi i upośledzonymi, i opiekował się nimi; środki na jego utrzymanie zdobywał jałmużną. Temat jego życia był wielokrotnie podejmowany przez pisarzy widzących w nim heroiczną wielkość (np. Nawracanie Judasza S. Żeromskiego, Brat naszego Boga K. Wojtyły). Brata Alberta nazywano "Najpiękniejszym człowiekiem pokolenia", "Szarym bratem", "Polskim Biedaczyną z Asyżu", "Bratem wszystkich ludzi"; Karol Wojtyła w swej sztuce nazwał go "Bratem naszego Boga", a potem, jako papież Jan Paweł II, podczas kanonizacji, "Patronem naszego trudnego przełomu".

Obecnie w kościele środowisk twórczych w Warszawie znajdują się relikwie św. Alberta. .

 

Opr. Paweł Kozyra


Św. Brat Albert - żywot swietego Relacja z intronizacji relikwii św. Brata Alberta

 

Powrót do strony głównej